1. This site uses cookies. By continuing to use this site, you are agreeing to our use of cookies. Learn More.

Persona 5

Dyskusja w 'Gry i dyskusje' rozpoczęta przez użytkownika AvengerGT, 4 Sierpień 2017.

  1. AvengerGT

    AvengerGT Nałogowiec

    Dołączył:
    24 Listopad 2013
    Wiadomości:
    1 306
    Docenione treści:
    2 741
    Najnowsza Persona skończona już jakiś czas temu, więc w sumie wypadałoby opisać wrażenia i jakoś to podsumować. Pierwsze przejście zajęło całkiem sporo, bo 166h (platyna siadła w 212h), ale solidnie zagęściłem sobie rozgrywkę robiąc co tylko się da, nie tracąc ani trochę z wolnego czasu. Oczywiście swoim zwyczajem kilka godzin "straciłem" na kręceniu się po kątach, podsłuchując między innymi rozmowy przechodniów - wszystko w imię całkowitego wsiąknięcia w świat gry ;)

    Przede wszystkim cieszy, że Atlus spreparował indywidualne, nie generowane losowo pałace, chociaż chyba nie mieli wyboru, bo ciężko byłoby im wybaczyć ich brak w 2017 roku. Każdy pałac reprezentuje inny styl, odpowiedni stylistycznie do aktualnego przeciwnika i każdy kolejny stara się urozmaicić proste łamigłówki stojące na drodze do kolejnych drzwi. Jeśli ktoś gra(ł) w Personę 5, ale nie miał do czynienia z poprzednimi odsłonami, niech sobie wyobrazi, że odpowiednik Mementos to był główny dungeon, także losowe korytarze i do przodu.

    Co prawda gra była tworzona na konsole obu generacji, ale stylistycznie jest tak rewelacyjnie, że grafika to z pewnością jeden z większych plusów produkcji. Przede wszystkim genialnie prezentują się cutscenki robione na silniku gry - kolory i oświetlenie są odpowiednio podkręcone, wszystko robi się bardziej plastyczne... szkoda, że tak nie wygląda cała rozgrywka. Oprócz tego są też przerywniki fabularne w stylu anime - tutaj jest imo po prostu ok, z kilkoma lepszymi momentami.
    Wielkie brawa za stylowe menusy - te chwalił chyba każdy mający styczność z jakimikolwiek materiałami z gry.
    Świat gry to taki mini sandbox z niewielkimi lokacjami (chociaż na początku można się poczuć zagubionym, szczególnie w metrze). W sumie nic większego nie jest tu potrzebne, a miejscówki zostały sprytnie poupychane. Na intensywniejsze zwiedzanie i tak przeznaczone są dedykowane dungi.

    Fabuła i gameplay jest odpowiednio wyważony, tzn. ładnie wszystko zostało poprzeplatane, zawiązane, rozwiązane - ogólnie gra mnie nie nudziła, jak na coś, nad czym siedziałem niemal codziennie przez blisko 3 miesiące. Tutaj muszę się przyczepić do stopnia trudności na normalu, bo w większości przypadków było za łatwo. Pierwsze 2 - 3 dungi przysporzyły najwięcej problemów, bo drużyna nie była odpowiednio dopakowana Personami i środkami regenerującymi. Z kasą jest problem na początku, później starcza, no chyba, że się celuje w jakieś specyficzne taktyki i najbardziej kosztowne rozwiązania, wtedy pozostaje farmienie.

    Bohaterowie i postacie to z pewnością kolejny duży plus. Jest przekrój przez wiele ciekawych, choć też w wielu aspektach sztampowych charakterów. Tradycyjnie, każdy ma swoją historię do opowiedzenia i rozwiązania. Chociaż dialogi ocierają się o frazesy, te nierzadko wystarczają naszemu rozmówcy by mógł dojrzeć drugie dno czy rozwiązać problem. Widać też, że większość dialogów jest tak spreparowana, żeby dana odpowiedź pasowała do przynajmniej dwóch różnych linii dialogowych. W końcu jest zagwozdka przy randkowym elemencie gry - tutaj serio można się trochę nagłowić kogo ostatecznie wybrać. Też mi problem, wiem ;) Szkoda tylko, że ten element gry jest na tyle hermetyczny, że nie przewidziano odpowiednich dialogów z resztą towarzyszy. Ogólnie wychodzi taki związek w tajemnicy ;)

    Skoro o bohaterach mowa, cieszy mnie, że "maskotką" drużyny został kot (genialny, japoński voice acting swoją drogą). Z tego co przeczytałem w sieci, całkiem sporo osób nie przepada za Morganą, który nie pozwala na to czy tamto, szczególnie na początku gry. Z nim czy bez niego, nic by się przecież nie zmieniło, bo tego typu rolę przejąłby zapewne sam bohater - standard serii.

    Klimat jest cięższy niż w poprzedniej odsłonie, ale też bez przesady, jest sporo luźnych i humorystycznych scen. Mimo wszystko jest sporo mroku i zaskakująco nieprzyjemnych sytuacji, bo zahaczono o całkiem spore spektrum przejawów ludzkiego zła. Klimatyczna jest również muzyka, bardziej stonowana względem poprzedniczki. Tutaj mimo wszystko moim faworytem jest czwórka, która miała więcej kawałków wpadających w ucho i chyba też takich które miały wokal.


    Na koniec minusy, czy może bardziej rzeczy do których mógłbym się przyczepić. Może zmieszać nieco zbyt mała subtelność Atlusa w pewnych sytuacjach. Pierwszy przykład mamy niemal na początku -
    Wciśnięcie jej w obcisły skórzany kostium z jednej strony potrafi cieszyć oko, ale łącząc to z pozami jakie potrafi przyjąć podczas walki (ma się wrażenie, że dostała skurczu nogi, a k.o. to największe wypięcie czterech liter jakie można sobie wyobrazić), no cóż... tutaj troszkę za bardzo podkręcili temat.
    Denerwuje obsadzenie w rolę przeciwników
    Najbardziej brakowało mi programu z pogodą, który sprawdzał się w poprzedniej odsłonie rewelacyjnie, a jego brak w najnowszej skutkował tym, że kilka razy puściłem grę dobę, dwie do przodu by sprawdzić co i jak i wczytywałem save'a. Do tv jest dostęp niemal codziennie i na info o pogodzie trafiłem dosłownie raz - z reguły nadawane są kilku zdaniowe fragmenty z wiadomości, wywiadów bądź teleturniejów.
    Z technicznych spraw, trochę sporo wczytywań - każde przejście między choćby najmniejszymi miejscówkami tego nie oszczędzi. Chyba nie ma wygładzania krawędzi i u mnie było to zauważalne - grałem na monitorze, ale może na tv z upiększaczami tak tego nie widać.


    Ogólnie dla mnie prawdopodobnie gra roku i zmobilizowała mnie by dokończyć rozgrzebaną kiedyś trójkę. Szóstka pewnie się pojawi, ale to jak czekanie na kolejną odsłonę GTA - na pewno kilka ładnych latek.
     
  2. Rober William

    Rober William Początkujący

    Dołączył:
    13 Luty 2018
    Wiadomości:
    1
    Docenione treści:
    1
    Właśnie kupiłem grę w sklepie Playstation za 35 euro.
    Żałuję, że nie zarobiłem 60 euro na tę grę, aby wesprzeć dewelopera.
    Mam 15 godzin do gry i NAPRAWDĘ lubię to grać. Dla mnie ta gra jest idealna.
    Rozumiem, że to wady, które na przykład są dość nieaktualne w 2016 roku, a start jest bardzo wolny.
    Ale ta gra jest całkowicie moim stylem gry.
    Zwłaszcza postacie są bardzo sympatyczne i zaczynasz się denerwować przez złoczyńców całkiem łatwo.
    Jeden drobny negatywny szczegół w tej grze: nie byłem w stanie zapisać mojego pełnego nazwiska, więc musiałem żyć z krótszą wersją mojego nazwiska, ponieważ
    król jest zakochany, ale to jest tak mały szczegół, że nadal utrzymuje się dla mnie jako 10/10. ;)
     
    punisher666PL lubi to.

Poleć tę stronę